°






Facebook

Wskoczyć do finału

Najważniejsze rozstrzygnięcia w Grand Prix Piaseczna w tenisie stołowym coraz bliżej. 6 maja poznamy nazwiska tych, którzy w czerwcu zaprezentują się w finale TOP 12.

Zapowiada się zatem zacięta walka. Niektórzy już mogą otwierać szampana i świętować awans do TOP 12, jednak nadal jest spora grupa tych, którzy muszą postawić kropkę nad „i”. 6 maja w piaseczyńskiej sali GOSiR emocji nie zabraknie, ale można martwić się o frekwencję. Termin nie do końca może wszystkim odpowiadać. W końcu mówimy i majówce, czyli czasie, kiedy wiele osób stawia na odpoczynek i decyduje się na kilkudniowy wyjazd. Prawdopodobnie podczas IX Grand Prix nie będzie również gościa. Organizatorzy zachowują spokój. – Jak nie mieliśmy gościa, to padł rekord frekwencji (124 zawodników w styczniu – przyp. red.). Jesteśmy pełni optymizmu – podkreśla Maciej Chojnicki, organizator Grand Prix Piaseczna.

Niezwykle wyrównana walka toczy się wśród juniorów. Lider Adam Pląsek (188 punktów) ma tylko dwa punkty przewagi nad drugim Jakubem Wyrzykowskim. A warto podkreślić, że zacięta walka w praktycznie każdej kategorii będzie toczyła się o 12. lokatę. Różnice punktowe są naprawdę niewielkie. Stawka majowego turnieju jest wysoka. – To ostatnia szansa, żeby zdobyć punkty i dostać się do TOP 12. Spodziewamy się, że wielu zawodników będzie chciało powalczyć o awans do decydującej rozgrywki – mówi nam Chojnicki.

Na uczestników Grand Prix będą czekać wyjątkowe nagrody. – Mamy przygotowane koszulki z podpisami Katarzyny Grzybowskiej i Natalii Partyki. To czołowe polskie tenisistki stołowe. Natalia znana jest w całej Polsce. Będą również vouchery do restauracji. Warto pamiętać, że 6 maja odbędzie się również wykład z psychologii sportu dla rodziców – przedstawia organizator turnieju.

Patronat medialny nad turniejem Grand Prix Piaseczna objął portal WPRPiaseczno.pl.


Jakub Małkiński
jakub.malkinski@wprmedia.pl

Podobne artykuły


baner

Komentarze | 0

captcha

Klikając "Dodaj komentarz", akceptujesz regulamin dodawania opinii.

Brak komentarzy. Możesz być pierwszy - dodaj swój komentarz