°






Facebook

Padł rekord frekwencji

Aż 124 zawodników wzięło udział w V Turnieju Grand Prix Piaseczna w tenisie stołowym. – Nie spodziewaliśmy się takiej frekwencji – przyznają organizatorzy.

Długi weekend, a więc okazja, aby wybrać się na krótki wyjazd bądź porządnie odpocząć. Można było mieć obawy, czy tenisowe Grand Prix Piaseczna wzbudzi zainteresowanie. W sali GOSiR było niezwykle gorąco, a 16 stołów płonęło od rozgrzanych do czerwoności piłeczek. – Nie spodziewaliśmy się takich wyników. Zakładaliśmy, że udział w turnieju weźmie 100 osób. Początek stycznia, długi weekend wskazywały, że ludzie postawią na odpoczynek. Stało się inaczej, co nas cieszy – mówi nam Maciej Chojnicki, organizator Grand Prix Piaseczna. – W środowisku rozeszła się plotka, że regularnie organizujemy turniej, podczas którego panuje fajna atmosfera – dodaje.

Czwarty raz z rzędu w kategorii mężczyzn najlepszy okazał się Rafał Suszycki. W Grand Prix biorą udział także zawodnicy grający w II i III lidze, co wpływa na poziom rywalizacji w kategorii open. – W styczniowej edycji w open wystartowało 35 zawodników. O tym, że poziom poszedł w górę świadczy świadczą wyniki. Do niedawna Damian Świerczek rozdawał karty, a teraz nie znalazł się nawet wśród czterech najlepszych graczy – tłumaczy Chojnicki.

Kolejny turniej już 4 lutego. Organizatorzy szykują niespodzianki. – Prawdopodobnie będzie dwóch gości. Chcemy zaprosić Tomasza Lewandowskiego i Pawła Fertikowskiego. Dla stałych uczestników szykujemy również niższe wpisowe – uchyla rąbka tajemnicy organizator.


Jakub Małkiński
jakub.malkinski@wprmedia.pl

Podobne artykuły


baner

Komentarze | 0

captcha

Klikając "Dodaj komentarz", akceptujesz regulamin dodawania opinii.

Brak komentarzy. Możesz być pierwszy - dodaj swój komentarz