°






Archiwum prywatne Natalii Bąk

Dzieci bawią się tenisem

Każdy sposób jest dobry, żeby wyciągnąć dziecko sprzed ekranu komputera. W Piasecznie nie brakuje chętnych do uprawiania tenisa stołowego. Mają się od kogo uczyć, bo zajęcia w klubie Return prowadzi Natalia Bąk, mistrzyni Polski z 2006 roku i medalistka mistrzostw Europy.

Od najmłodszych lat przejawiała zamiłowanie do tenisa stołowego. W wieku zaledwie 11 lat opuściła dom, a pięć lat później zadebiutowała w ekstraklasie. Obecnie Natalia Bąk gra w I lidze w zespole SCKiS Hals Wadwicz Warszawa i swoim bogatym doświadczeniem dzieli się z innymi. – W Piasecznie współpracuję z Maćkiem Chojnickim i Szymonem Polaszkiem, z którymi znam się od wielu lat. Dwa razy w tygodniu staram się prowadzić zajęcia z dziećmi i młodzieżą. Fajne jest to, że bawią się tym sportem i postrzegają go inaczej niż ja, kiedy byłam w ich wieku. Pamiętam, że w moim przypadku tenis stołowy był sprawą priorytetową. Traktowałam go bardzo serio i bardzo zależało mi na najlepszych wynikach. Teraz dzieci się tym bawią i pokazują, że jest to dobry sposób na spędzenie wolnego czasu, rozwój, naukę, kształtowanie charakteru. W związku z tym jako trenerka zdobywam ciekawe doświadczenie – mówi nam Natalia Bąk.

Nie ma wątpliwości, że tenis stołowy cieszy się popularnością w Piasecznie. W każdą pierwszą sobotę miesiąca w sali GOSiR odbywa się turniej Grand Prix. Chętnych do udziału w zmaganiach nie brakuje. – Grand Prix Piaseczna to świetna inicjatywa, która ma na celu promocję tenisa stołowego w regionie. Rywalizacja stoi na dobrym poziomie. W turnieju uczestniczą zawodnicy miejscowego klubu, ale przyjeżdżają również gracze z całego Mazowsza. Zaskoczył mnie poziom amatorów. Miałam okazję z kilkoma zagrać i bardzo wysoko zawiesili mi poprzeczkę. Było to dla mnie nie lada wyzwanie, żeby z nimi walczyć – wyjaśnia Bąk. – Środowisko tenisa stołowego jest niezwykle pozytywne i przede wszystkim aktywne. W każdym mieście ludzie z nim związani próbują zrobić coś ciekawego. Nie brakuje młodych trenerów, którzy byli zawodnikami i chętnie przekazują swoją wiedzę dzieciom i amatorom, którzy są chyba najwierniejszymi kibicami tenisa stołowego w naszym kraju – dodaje.

Najlepsze lata piaseczyńskiego tenisa stołowego to tylko wspomnienie. Obecnie klub Return stawia przed sobą cele nieco innej natury niż sportowe. – Piaseczno ma piękną i bogatą tradycję związaną z tenisem stołowym. Wiele lat temu mężczyźni występowali w rozgrywkach ekstraklasy. Obecnie Return to klub, który stawia na dobrą atmosferę, zabawę poprzez sport, kształtowanie dzieci i zapewnienie dorosłym fajnej rozrywki. Moim zdaniem to dobry pomysł na rozwój klubu i promocję dyscypliny w regionie. Nie każdy musi być przecież mistrzem tenisa stołowego, a najważniejsze, żeby mieć kontakt z aktywnością fizyczną – przedstawia utytułowana zawodniczka.


Jakub Małkiński
jakub.malkinski@wprmedia.pl

Podobne artykuły


baner

Komentarze | 0

captcha

Klikając "Dodaj komentarz", akceptujesz regulamin dodawania opinii.

Brak komentarzy. Możesz być pierwszy - dodaj swój komentarz